Kinga Rusin starła się z Anną Paluch z PiS-u

Kinga Rusin starła się z Anną Paluch z PiS-u

Zaangażowana w ochronę środowiska Kinga Rusin wzięła udział w ostatnim posiedzeniu podkomisji nadzwyczajnej zajmującej się zmianą ustawy o prawie łowieckim. Podczas obrad prezenterka stacji TVN wdała się w ostrą wymianę zdań z przewodniczącą komisji Anną Paluch (PiS).

  • Rusin pojawiła się w Sejmie, żeby odczytać apel społeczny. W kłótnię z posłanką Paluch wdała się, gdy ta zaczęła ją pośpieszać
  • Przewodnicząca podkomisji zarzuciła dziennikarce mówienie nieprawdy. Rusin ripostowała, że Paluch broni jak lwica interesów Polskiego Koła Łowieckiego
  • Po zakończeniu obrad dziennikarka przekonywała, że lasy państwowe oraz żyjące w nich zwierzętach są dobrem publicznym i o ich losie nie mogą decydować wyłącznie przedstawiciele PZŁ

Rusin, która mocno poświęca się walce z lobby myśliwskim, na zakończenie posiedzenia odczytywała apel społeczny dotyczący zmian w ustawie i dewastacji środowiska. Na jej wystąpienia nerwowo zareagowała posłanka Paluch, w pewnym momencie prosząc dziennikarkę, by zmierzała do konkluzji swojego wystąpienia. Rusin zignorowała jednak polecenie przewodniczącej. – Jest pani posłanką polskiego związku łowieckiego, a nie PiS-u – odpowiedziała.

Słowa dziennikarki rozwścieczyły przewodniczącą, która straciła panowanie nad sobą. – Nie jest pani wolna od przestrzegania reguł powszechnie przyjętych. Proszę mnie tutaj nie obrażać i nie imputować niczego – krzyczała na kontynuującą odczyt apelu Rusin.

onet.pl

 

Od góry

Wszystkie wpisy chronologicznie

Ładowanie…